jak oszczędzić pieniądze
Organizacja

5 sposobów na zebranie oszczędności

Jak zaoszczędzić pieniądze na przyszłość? Pewnie nie raz w Waszej głowie pojawiło się to pytanie. Nic dziwnego! W końcu lepiej żyje się z myślą, że żaden problem finansowy nigdy nie może nas zaskoczyć. Ale jak oszczędzać pieniądze kiedy pensja mała, ogrom wydatków, a do naszej skrzynki pocztowej trafiają same rachunki do zapłaty? My mamy na to sposób (i to nie jeden!). Dlatego też zapraszamy Was do głębi naszego artykułu, który pomoże Wam dostrzec w prostych czynnościach możliwości na odłożenie kilku złotych.

jak oszczędzić pieniądze

Sposób #1: Promocje i obniżki

W XXI w. praktycznie każdy ma dostęp do Internetu, a tym bardziej do telefonu czy laptopa, przez co wiele sklepów, firm wychodzi klientom na przeciw stwarzając aplikacje, które pozwolą nam na obserwowanie promocyjnych gazetek. TAK! Promocje, to idealny sposób na zaoszczędzenie pieniędzy. Nie bójmy się zabierać ze sobą przy okazji zakupów gazetek, dzięki nim będziemy mogli porównać ceny danego produktu w kilku sklepach, a ostatecznie wybrać zakupy w tym markecie, w którym jest najtaniej. To niby oczywisty sposób na oszczędzanie, ale niestety wiele z nas woli robić zakupy tam, gdzie ma najbliżej swojego domu. A ostatecznie stosując tę metodę tracimy kilka, a nawet i kilkanaście złotych na zakupach, które w innym sklepie wyszłyby nam po prostu taniej. Jeszcze lepszym patentem są zakupy online, tam możemy zapisać się do newsletterów, śledzić promocyjne gazetki w naszych ulubionych sklepach dodając je do zakładek, a do tego za jednym kliknięciem myszki wyszukać interesujące nas produkty. Zakupy online to sposób na zaoszczędzenie nie tylko pieniędzy, ale także czasu i naszej energii.

Chyba każdy wie jak taki wypad na zakupy potrafi zmęczyć, prawda panowie?

 

Sposób #2: Tylko to, co najpotrzebniejsze

Jeśli mowa już o zakupach, to idealną drogą do zbierania oszczędności jest po prostu robienie TYLKO i WYŁĄCZNIE najpotrzebniejszych zakupów. Jeśli w tym momencie nie jest potrzebna Ci piąta szminka w odcieniu różu… to po prostu jej nie kupuj! Wykorzystaj wszystkie, które masz, a potem uzupełnij swoje zapasy. To samo tyczy się panów, bo oni też potrafią przesadzać z nadmiernymi zakupami. Wiemy to na przykład z obserwacji ich powrotu ze sklepu z akcesoriami do samochodu lub roweru. Z pewnością nowe radio czy nabłyszczacz o zapachu czarującej poziomki może poczekać! Nie wspominając już o tym, że wśród niektórych panów pojawiła się moda na makijaże! Czy aby na pewno mężczyźni mają powody do codziennego makeup’u? KOSMETYKI TEŻ KOSZTUJĄ!

oszczędności

Sposób #3: Używane, nie znaczy gorsze

Wakacje… były, minęły, a wiecie co robiłam w wakacje? Dzięki chwili wolnego mogłam śmiało przeszperać pobliskie lumpeksy, zwane także wśród ludzi – „SH” rzecz jasna skrótem od pełnego, angielskiego tłumaczenia nazwy – „odzież z drugiej ręki”. Nie bez powodu o tym wspominam, bo ubieranie się w szmateksach jest jednym z lepszych sposobów na zaoszczędzenie pieniędzy. Wielu z nas wydaje się, że są tam ubrania zniszczone, które w ogóle nie nadają się do użytku. BZDURA! W lumpeksach można trafić nawet na ciuszki z metkami! I to w bardzo niskich cenach! Po tygodniu od nowej dostawy zdarzają się nawet ceny 2-3 złote za sztukę, to stosunkowo nie mało, porównując ceny w sklepach z odzieżą. Jeszcze kilka, kilkanaście lat temu wstyd było się przyznać do zakupów w SH, ale dziś? Nawet sławne gwiazdy i blogerki modowe z dumą prezentują swoje lumpeksowe łupy.

Macie jeszcze jakieś wątpliwości, że kupowanie w szmateksach jest o wiele bardziej opłacalne niż zakupy w sklepach odzieżowych? Ten argument rozwieje wszystkie Wasze obiekcje! Jakieś 3 tygodnie temu znalazłam w SH piękną, długą sukienkę – na ramiączkach z uroczym zdobieniem na dekolcie za… 3 złote. NOWĄ! Z metką Atmosphere, a tydzień później na jednym z portali sprzedażowych taka sama sukienka kosztowała już u kogoś innego ponad 50 zł. Uwierzycie?

Pędźcie szukać swoich perełek i nie bójcie się kupować w secand-handach, dzięki nim w naszej szafie zawsze będzie pełno ciuchów, a wydane na nie pieniądze wcale nie dadzą się odczuć!

 

Sposób #4: Własnoręczne podarunki od serca

Wiemy co najbardziej przeszkadza w oszczędzaniu… imieniny Babci Teresy, urodziny Cioci Grażyny, rocznica ślubu rodziców czy impreza 18-stkowa u młodszej siostry – co z tym wszystkim się wiąże? PREZENTY. Głupio iść na imprezę bez prezentu, prawda? No cóż, nie trzeba kupować czegoś drogiego, ale nawet coś drobnego odbija się na naszym portfelu. Jak sobie z tym poradzić? Zrobić prezent własnoręcznie! Na naszym blogu pojawił się już raz taki pomysł na prezent dla Niego DIY. Przygotowałam wtedy bratu tort z piw – same przedmioty do niego potrzebne kosztowały naprawdę niewiele. A prezent wyglądał naprawdę fantastycznie! A co najważniejsze ucieszył solenizanta, no i dodatkowo mogłam dzięki temu zaoszczędzić pieniądze, które musiałabym wydać na bombonierkę czy inny prezent. WARTO! Chociażby dlatego, że takie prezenty cieszą jeszcze bardziej! Inspiracji na prezenty DIY jest naprawdę wiele, a z pewnością w Internecie znajdziecie idealny pomysł na każdą okazję!

 

Sposób #5: Cukier szkodzi oszczędzaniu

Wiecie co jest naszym najlepszym sposobem na oszczędzanie? OGRANICZENIE SŁODYCZY! Tę metodę odkryłam stosunkowo niedawno, właściwie przez przypadek, bo nigdy nie zwracałam uwagi na to, że codziennie z mojego portfela znikają 2-3 złote. Od kiedy nie jem słodyczy tak jak wcześniej, zauważyłam, że w moim portfelu jest więcej drobnych, które mogę sobie po prostu odłożyć. Wiecie co jest najlepsze w tym rozwiązaniu? Nie tylko zbieram pieniądze, ale także moje zdrowie i samopoczucie na tym zyskuje! A do tego moja waga już nie rośnie, a wręcz przeciwnie! Nie ma nic piękniejszego niż kilka pozytywów w jednym. Także bierzcie się do roboty!

 

Jak spodobały się Wam nasze pomysły na zaoszczędzenie kilku złotych w portfelu? Może chcielibyście coś dodać, albo macie swoją własną receptę na oszczędzanie? Podzielcie się nią w komentarzach. Jesteśmy ciekawi Waszych, sprawdzonych patentów!

One Comment

  • Mall

    Wrzucanie „drobnych do skarbonki” kiedy się nie ma masy drobnych w portfelu nie ma się kasy na pierdoly typu kawa z automatu w poczekalni albo na uczelni. Mam na myśli oczywiście tak na codzień, bo idąc na zakupy trzeba je ze sobą zabierać ale zawsze się okazuje nagle mam 10 zł więcej

Dodaj komentarz

Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *