Lifestyle

5 rzeczy, których nie wiedziałaś o Halloween

Wszechobecne dynie, poprzebierane dzieci, ekstrawaganckie i przerażające makijaże, zabawa w trick or treat, czyli cukierek albo psikus. Halloween głównie kojarzy nam się z Ameryką. Jednakże zwyczaj ten obchodzony jest w wielu krajach na świecie. W tym także i w Polsce. I wcale nie jest on nową modą! Zapraszamy Was do zapoznania się z faktami na temat Halloween, a właściwie All Hallows' Eve, o których z pewnością nie mieliście pojęcia!

 

Polski Halloween

Halloween obchodzimy ostatniego dnia października. To nic innego jak dziady. Bez wątpienia każdy z nas w szkole sięgnął po mickiewiczowską lekturę. Ludowy obrzęd, na wpół pogański, na wpół chrześcijański, stał się inspiracją dla naszego wieszcze narodowego podczas tworzenia II części Dziadów. Motywem dramatu są sceny przywoływania dusz na wiejskim zgromadzeniu. Oczywiście obraz namalowany w lekturze został przerysowany przez autora. Nie oznacza to jednak, że ów dziadów w rzeczywistości nie było. Za czasów chrześcijańskich w Polsce takie obrzędy odbywały się w domach lub na cmentarzach. Kościół chcąc zmarginalizować pogańskie naleciałości, wprowadził święto, które miało zastąpić ówczesne dziady. A tym świętem są oczywiście Zaduszki.

 

Nie tak amerykańskie, jak mogłoby się wydawać

Choć Halloween najhuczniej obchodzone jest w Ameryce, wcale nie tam znajdziemy jego korzenie. Najprawdopodobniej wigilia Wszystkich Świętych wywodzi się z celtyckiego obrządku Samhuin. Ponad cztery tysiące lat temu, w nocy z 31 października na 1 listopada obchodzono święto zmarłych. Celtowie wierzyli, że w ten dzień, zacierała się granica między światem ludzi żyjących, a światem zmarłych, w związku z czym duchom łatwo było się przedostać do żywych. Dobre duchy przodków zapraszano do domów, zaś złe odstraszano. W jaki sposób? Oczywiście poprzez maski i stroje. I to, choć w skomercjalizowanej już formie, przetrwało do dziś. Mająca historyczne korzenie maskarada dotarła do Ameryki przez irlandzkich imigrantów dopiero w latach 40-tych XIX wieku.

 

Halloweenowy biznes

Nie Święto Dziękczynienia, a Halloween plasuje się na drugim miejscu, tuż po Bożym Narodzeniu, pod względem najbardziej skomercjalizowanych świąt. Amerykanie wydają na nie prawie 7 miliardów (!) dolarów. Na co przeznaczane są te pieniądze? Ponad 2 miliardy na słodycze, pozostała pula zaś na kostiumy, kosmetyki, maski i oczywiście imprezy. A jeśli przy kosmetykach jesteśmy - jeśli poszukujesz inspiracji do zrobienia super makijażu – zapraszamy także na SuperKoszyk.pl. Z pewnością nasze ceny Cię nie przestraszą. Jako ciekawostkę, warto jeszcze wtrącić, że przeciętny Amerykanin w halloweenową noc zjada około półtora kilograma cukierków, co dostarcza organizmowi ponad 7000 kalorii! No cóż… raczej nie zazdrościmy ich spalania.

Czytaj także: Jak zrobić perfekcyjny makijaż – krok po kroku?

 

Czemu akurat dynia?

Chyba najbardziej rozpoznawalnym symbolem Halloween jest lampion wykonany z wydrążonej dyni. Nazywany jest on Jack-o’-lantern. Najczęściej zdobi on okna i drzwi domostwa w halloweenową noc. Aby zrozumieć jego znaczenie ponownie musimy wrócić do irlandzkich korzeni. Wydrążona dynia ze świecą w środku oznaczała bowiem błędne ogniki. Chłopi utożsamiali je z duszami tragicznie zmarłych. Według doniesień, podczas obrzędów, w których główną rolę odgrywał ogień, miano także uwalniać zabłąkane dusze z ciał nietoperzy i czarnych kotów.

 

Strach przed strachem

Jednym ze sklasyfikowanych lęków jest także lęk przed Halloween. Nosi on nazwę samhainophobia (od celtyckiego obrzędu Samhuin). Jego objawem jest paniczny strach przed rekwizytami i symbolami związanymi ze świętem – nietoperzami, duchami, pająkami, wampirami, kotami. Fobia może być także spowodowana wierzeniami religijnymi, a także częstym oglądaniem horrorów, związanych z tym zwyczajem. W Ameryce szczególnie narażone są dzieci. Objawia się to tym, że prócz krzyków i paniki podczas zmuszania dzieci do przebrań i zabawy w cukierek albo psikus, mają one zawroty głowy, nudności, przyspieszone bicie serca i nierówny oddech. W niektórych przypadkach potrzebna jest pomoc terapeutów i psychologów. Jak widać, halloweenowa zabawa, nie każdego musi dobrze bawić.

Zobacz także:

więcej

Domowe sposoby na kosmetyki z sodą oczyszczoną

Najczęściej soda oczyszczonej używamy w kuchni, jako dodatek poprawiający jakość naszych potraw i wypieków. Jednak zastosowanie wodorowęglanu sodu NaHCO₃, bo tak właśnie brzmi pełna nazwa sody, jest zdecydowanie szersze. Ilość potencjalnych możliwości może nas zaskoczyć. Ten biały proszek, który prawie na pewno znajduje się stale w naszej kuchni, możemy użyć też w łazience, lodówce, a nawet jako kosmetyk. Oto kilka przykładów.  

Czym jest soda oczyszczona?

Wodorotlenek sodu, zwany potocznie sodą oczyszczoną, jest nieorganiczną substancją chemiczną o lekko zasadowym odczynie. Właśnie dlatego najczęściej możemy ją stosować do neutralizowania działania kwasów (np. zmiękczania wody). Otrzymywana najczęściej jako produkt uboczny przy produkcji węglanu sodu. Z oczywistych zastosowań możemy przytoczyć chociażby zastosowanie sody przy pieczeniu jako spulchniacz, składnik gaśnic dobrze radzący sobie z gaszeniem ognia, a także jako pochłaniacz zapachów. Poniżej przedstawiamy inne, nieoczywiste zastosowania sody.

 

Soda zamiast pasty do zębów

Skończyła Ci się pasta do zębów, a wszystkie sklepy w pobliżu są zamknięte? Użyj sody! Wystarczy, że zmieszasz 2-3 łyżeczki oleju kokosowego z 4-5 łyżeczkami sody. Jeśli chcesz, możesz również dodać kilka kropel olejków eterycznych. Całość wymieszaj do uzyskania jednolitej konsystencji. Tak otrzymana pasta godnie zastąpi produkt ze sklepowej półki. Usunie bakterie, wybieli zęby z nalotów po kawie i herbacie, pozostawi świeży zapach w jamie ustnej. Takiej pasty możesz używać także profilaktycznie zastępując raz w tygodniu tradycyjną pastę do zębów. Jednak nie przesadzaj, ponieważ zbyt częste stosowanie takiej pasty może podrażnić Twoje dziąsła i uszkodzić szkliwo.  

Soda do higieny intymnej

Prosty przepis na płyn do higieny intymnej? Proszę bardzo! Dwie łyżeczki sody rozpuszczamy w litrze wody. Tak przygotowanym roztwór może posłużyć do podmywania się w miejscach intymnych. Oczywiście ponownie częste użycie nie jest zalecane. Tradycyjne środki zawierają odpowiednie składniki pielęgnujące i sprawdzają się znacznie lepiej przy codziennym stosowaniu.  

Soda dla włosów

Rodzaje i zastosowanie odżywek do włosówStosujesz pianki i lakiery do włosów, by wyglądały pięknie? Zadbaj też o to, by podczas mycia usunąć je w całości. Niestety szampony mogą mieć z tym problem. Jedno, czy nawet kilka myć może nie wystarczyć. Jest na to rada! Dodaj do Twojego ulubionego szamponu łyżeczkę sody. Ta zdecydowanie wzmocni działanie myjące szamponu gwarantując Ci czyste włosy wolne od pozostałości po produktach do stylizacji. A co jeśli masz ważne spotkanie, do wyjścia zostało 10 minut, a Toje włosy nie są w najlepszym stanie? Użyj sody jak suchego szamponu! Wetrzyj odrobinę sody we włosy, delikatnie wmasuj, a następnie usuń grzebieniem albo suszarką. Efekt? Włosy wyglądają świeżo przez resztę dnia!  

Soda jako lek dla skóry

Lato. Nieznośnie komary atakują Twoją skórę w poszukiwaniu łatwego pożywienia. O ile samo ukąszenie często bywa bezbolesne, o tyle jego późniejsze skutki przysparzają już kłopotów. Swędzenie, czasami ból. W takiej sytuacji ponownie może nas uratować soda oczyszczona. Pasta zrobiona z łyżeczki sody i łyżeczki wody nałożona na miejsce ukąszenia nie tylko zneutralizuje swędzenie, ale także usunie bakterie mogące wywołać groźne zakażenie. Ta sama pasta to Twoje oręże w walce z pryszczami. Gdy któryś z nich zakradnie się na powierzchnię Twojej skóry, potraktuj go pastą z sody. Nie odpuszczaj, pozostaw sodę do całkowitego wyschnięcia. Pryszcz nie ma szans, z pewnością się podda!  

Soda dla stóp

Stary i sprawdzony sposób na relaksującą kąpiel dla stóp. Miska ciepłej wody, 6 łyżeczek sody, wygodny fotel i relaksująca muzyka. Po kilkunastu minutach stopy będą miękkie, czyste, pozbawione bakterii odpowiedzialnych za przykry zapach po całym dniu. Zmiękczona skóra ułatwi Ci zastosowanie peelingu czy też dostanie się do trudno dostępnych zakamarków w okolicach paznokci.  

 

Soda dla urody i wygody

  Trzy łyżeczki sody i łyżka mleka. Czy coś Ci to mówi? To przepis na prostą i skuteczną pastę peelingującą do twarzy i dłoni. Tanie i ogólnodostępne składniki pozwolą przygotować taką mieszankę niemal wszędzie i zawsze, a efekty zaskoczą Cię bardzo pozytywnie.
więcej

7 pomysłów na piękne i zdrowe ciało w 2017

Co roku każda z nas robi listę postanowień noworocznych. W tym roku zadbaj o swoje ciało. Oto 7 postanowień noworocznych, dzięki którym Twoje ciało stanie się piękniejsze, a ty będziesz pełna energii. Do dzieła!

 

1. Opalam się bezpiecznie

Myśląc o opalaniu możemy powiedzieć, że zostało jeszcze trochę czasu do pełnego lata. Nie chodzi tutaj o opalanie ciała leżąc na plaży. Ale o stosowanie na co dzień kremu z filtrem. Promieniowanie UVA, które towarzyszy nam nawet zimą, uznaje się za odpowiedzialne za przedwczesne starzenie się naszej skóry, a także za nowotwory skóry. Promienie docierają do nas zawsze, gdy jest jasno, przenikają nawet przez szybę. Ochronę przed nimi zapewnią nam odpowiednie kremy z filtrami. Kosmetyki mają wskaźniki SPF i PPD. Ten pierwszy mówi o poziomie skuteczności obrony przed oparzeniami słonecznymi powodowanymi przez promieniowanie UVB, za to ten drugi jest wskaźnikiem ochrony przed UVA.  

2. Rzucę palenie

Rozumiemy, że to nie takie łatwe. Nie daj się zwieść, że możesz dożyć jako staruszek sędziwego wieku paląc papierosa jednego za drugim. Niestety palenie tytoniu to jedna z najczęstszych przyczyn chorób układu krwionośnego, rozwoju nowotworu, a także przedwczesnego starzenia się skóry.    

3. Zwrócę uwagę na oczyszczanie twarzy

Skórę oczyszczamy dwa razy dziennie. Rano wystarczy przemyć tonikiem i już możemy nakładać krem, czy też robić makijaż. Więcej uwagi należy poświęcić wieczorem. Zaczynamy od usunięcia podkładu, pudru, szminki i maskary. Zwykle do demakijażu oczu używamy specjalnych produktów, które radzą sobie z wodoodpornymi składnikami tuszu do rzęs, ale może to być również mleczko do demakijażu. Kolejnym etapem jest nałożenie toniku, który przywraca skórze jej naturalne pH. Dopiero teraz możemy stosować kremy odpowiednie dla naszego typu cery oraz efektu, jaki chcemy uzyskać.  

4. Pielęgnacja ciała będzie bardziej regularna

Zdrowa i piękna cera jest efektem nie tylko genów, ale również regularnej pielęgnacji i regularnego stosowania kosmetyków właściwie dobranych do potrzeb skóry. Z biegiem lat traci ona bowiem na elastyczności i witalności. Dlatego odpowiednie nawilżanie, odżywianie jak i natłuszczanie jest tak istotne, by zachować piękno ciała na dłużej. Wbrew pozorom wcale nie jest to trudne! Wystarczy wybierać całe serie kosmetyków o podobnym składzie, aby mogły w kompleksowy sposób dostarczyć skórze wszystkich niezbędnych składników.  

5. Makijaż wykonam odpowiednimi kosmetykami

Każda z nas uwielbia kosmetyki kolorowe. Bardzo ważny jest dobór odpowiedniego podkładu do pory roku. Kupując podkład zwróćmy szczególną uwagę przede wszystkim na jego zachowanie się na naszej skórze w różnych warunkach atmosferycznych. Pamiętajmy o tym szczególnie zimą, gdy skóra narażona jest raz na deszcze, a innym razem na niskie temperatury. Należy również stosować odpowiednie kosmetyki do danej cery. Stosowanie tych postanowień zapewni nam idealny makijaż przez cały rok.   Zobacz: Kosmetyki do makijażu  

6. Pielęgnacja dłoni i paznokci

Piękne paznokcie u rąk, to nie tylko staranne ich pomalowanie. To również sposób ich piłowania oraz diety jaką stosujesz na co dzień. To także odpowiednie nawilżanie oraz ochrona przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Stosuj odżywki do paznokci oraz specjalne lakiery ochronne.  

7. Zjem jabłko, nie baton

Każdego dnia zjadaj przynajmniej 5 porcji owoców i warzyw. Razem około ½ kg. To zapewni Ci odpowiednia porcję witamin. Zamiast zajadać się słodyczami, miej pod ręką cząstki pomarańczy, mandarynki, surową marchewkę czy jabłko. Gdy w pracy skręca cię z głodu, zamiast drożdżówki zjedz surówkę. Staraj się, by w każdym posiłku znalazł się owoc lub warzywo.   Znacie inne metody dbania o zdrowie i piękno Waszego ciała? Napiszcie w komentarzach!  
więcej

4 umilacze jesiennych wieczorów

Pewien czas temu podzieliliśmy się z Wami naszymi sposobami na jesienne wieczory. Poznaliśmy także Wasze patenty na nudę podczas jesiennego klimatu, a dziś chcielibyśmy zdradzić Wam co sprawia, że jesień staję się dla nas i dla naszych zmysłów przyjemną porą roku. W tym poście przygotowaliśmy dla Was 4 umilaczy jesiennych wieczorów.

Mamy nadzieję, że zaciekawią Was nasze sposoby na miłe wieczory!

 

#1 CZEKOLADOWY ODŚWIEŻACZ POWIETRZA

[mwi-product sku="S030253" img_width="400" type="view" btn_color="blue" btn_link="button" cols="1" ]

UWAGA! UZALEŻNIA :) Kiedy pierwszy raz ujrzałam odświeżacz Brait o nazwie "Choco Dream" wręcz nie mogłam się powstrzymać od wrzucenia go do mojego wirtualnego koszyka. W końcu jestem wielką miłośniczką czekolady - zarówno tej do jedzenia, jak i w kosmetykach oraz innych produktach. Odświeżacz zamknięty jest w niedużym opakowaniu, oczywiście przystosowanym do tego, aby produkt rozprzestrzeniać po całym pomieszczeniu w formie delikatnej mgiełki. Wystarczy już jedno psiknięcie, aby poczuć niesamowicie słodki zapach. Zapach, który całkowicie rozpieszcza nasze zmysły powodując, że czujemy się lepiej. Mało kto wie, ale czekolada posiada właściwości, które sprawiają, iż nasz organizm produkuje endorfiny - tak zwane hormony szczęścia. Wyobrażacie sobie ile szczęścia uwalnia się po jednym psiknięciu odświeżaczem?

Mimo tego, że odświeżacz wygląda na dość mały, to jednak jego pojemność pozwala na umieszczeniu w nim 300 ml produktu. Jeśli używamy go do jednej - góra dwóch aplikacji, starczy nam naprawdę na długi czas. My mamy go już prawie miesiąc, a nadal możemy cieszyć się niesamowitą energią, którą daje!

 

#2 KAKAO

Nic tak nie umili jesiennego wieczoru jak kubek gorącego kakao! Jest to nasz nieodłączny element chwili w fotelu pod kocem oraz czytania zaległej książki. Dzięki niemu możemy się rozgrzać i pobudzić do działania, a samo jego przygotowanie jest szybkie i banalnie proste. Wystarczy zagotować w garnku mleko i dodać kilka łyżek kakaa, a potem przelać przygotowany napój do swojego ulubionego kubka!

 

#3 ŚWIECZKI

[mwi-product sku="S025194,S029769" img_width="400" type="view" btn_color="blue" btn_link="button" cols="2" ]

Całkiem niedawno zainwestowaliśmy w porządny kominek do wosków, ale mimo to nadal uwielbiamy rozkładać po pokoju świeczki - tea lighty, które wieczorem można zapalić i nie tylko będą się świetnie tlić nadając pomieszczeniu niesamowity klimat, a także stworzą fantastyczny zapach.

DSC02619

Przy ostatnich zakupach wybraliśmy warianty: wanilia oraz pomarańcz. Każdy zapach ma coś w sobie charakterystycznego, niezwykły charakter, który uwalnia się już po zapaleniu świeczuszki. Dlatego my łączymy zapachy, jednocześnie zapalamy i wanilię, i pomarańczę - wyobrażcie sobie jaką woń mają dwa rodzaje połączone w całość! Po prostu bajka! A jeszcze lepsza jest świadomość, że tea lighty palą się naprawdę dość długo. W zależności oczywiście od tego jak często je odpalamy. Ale nie ma się co martwić! W każdym opakowaniu jest aż 6 sztuk, więc po wypaleniu jednej możemy sięgnąć po kolejną, gorzej jak dosięgamy dna opakowania - wtedy trzeba szybko uzupełnić swoje zapasy.

 

#4 CIEPŁE SKARPETY

Osobiście muszę się Wam przyznać, że jestem strasznym zmarźluchem - o ile Krzysiek tak nie ma, to ja jesienią oraz zimą nie mogę się obejść bez ciepłych skarpet. To jest po prostu moje Must Have. Ciepłe skarpety jak sama nazwa wskazuje dają ogromną dawkę ciepła, dzięki temu czuję się o wiele lepiej, a przede wszystkim nie muszę chować stóp pod kocykiem. Dzięki nim mogę śmiało sprzątać, gotować obiad i wiem, że nigdy nie będzie zimno, bo mam na stopach coś, co totalnie mnie ogrzeje. Skarpety przy tym są bardzo miękkie, przyjemnie nosi się je na stopach. W jesienno-zimowym czasie takie skarpety można kupić dosłownie wszędzie i wcale nie kosztują one wiele - wystarczy dobrze poszukać. Być może znajdziemy te, które totalnie nas zauroczą? Ja już mam swoje ulubione - różowe w białe serduszka, a Ty?

więcej
trendy w makijażu 2016 2017

Trendy makijażowe – sezon jesień i zima 2016/2017

Co roku projektanci głowią się czym zaskoczyć nas na pokazach. Widzowie tygodni mody nie pozostają im dłużni – kombinują, byle tylko stworzyć jak najbardziej wyrazistą i odważną stylizację. Jednak ubiór to nie wszystko – kropkę nad i, bez której "i" byłoby tylko nudną kreską, stanowi makijaż. Wyrazisty, intensywny, albo wręcz przeciwnie: delikatny i subtelny.

W sezonie jesień-zima 2016/2017 każdy znajdzie trend dla siebie. Kosmiczne inspiracje i połysk kuli dyskotekowej, czy mroczny gotyk, pasujący do każdej zbuntowanej duszy? A może delikatność z dziwnym, przez lata nienawidzonym, akcentem – sklejonymi rzęsami?

Specjalnie dla czytelniczek i czytelników bloga SuperKoszyk.pl wybrałam 5 najsilniejszych trendów na ten sezon. Poczujcie się zainspirowani!

 
    1. TREND: Ciemne, wyraziste usta (Dior, Marni, Marc Jacobs)

      [gallery link="none" ids="1307,1308,1309"] Podkreślone usta wracają jak bumerang. Im ciemniej robi się za oknem, tym mroczniejsze szminki projektanci wybierają. Intensywny fiolet czy kusząca śliwka to odcienie, których nie może zabraknąć w kosmetyczce prawdziwej #makeupGEEK. W tym sezonie usta podkreślamy dbając o zaakcentowanie ich linii. Koniec z niedbałością i wklepywaniem koloru palcem – mroczne trendy wymagają precyzji! Bez konturówki się nie obejdzie. Trik: nie masz w kosmetyczce odpowiednio mrocznej kredki? Użyj czerni. Tylko pamiętaj, by rozetrzeć ją w kierunku środka ust. Piękne ombre gwarantowane. Zobacz: Kredki do oczu w SuperKoszyk.pl
 
    1. Graficzna kreska (Marc Jacobs, Giamba, Genny)

      [gallery columns="4" link="none" ids="1310,1311,1312,1313"] Mocna, wyrazista i powyginana - taka jest kreska XXI wieku. Koniec z pilnowaniem idealnej linii, koniec z nudnymi jaskółkami. Pisaki w dłoń! W tym sezonie projektanci tworzą na twarzy linie, które przeczą wszystkim znanym zasadom makijażu. Grube i intensywne albo cienkie i wygięte. To makijaż wymagający sprawnej ręki. Odważysz się? Trik: nie masz wprawy w tworzeniu wzorków eyelinerem? Użyj kredki. Najlepiej się sprawdzi miękka z ostrą końcówką. Masz w domu tylko twardą kredkę? Połóż ją na chwilę na grzejniku – zmięknie, a wtedy szkicowanie stanie się łatwiejsze. Zobacz: Eyelinery w SuperKoszyk.pl
 
    1. Połysk (Burberry, Elisabetha Franchi, Versace)

      [gallery link="none" ids="1314,1315,1316"] Lubisz błyszczeć niczym gwiazda, a coroczny wysyp mroczności uważasz za denerwujący? Pokochasz ten trend! Połysk nosimy na wszystkie możliwe sposoby, wedle fantazji. Hitem są błyszczące, metaliczne powieki i usta. Równie mocno trzyma się brokat, który z paznokci zawędrował na oczy, by stworzyć efekt brokatowych łez. Szukasz czegoś na co dzień? Rozświetl wewnętrzny kącik oka mocno błyszczącym cieniem – pokażesz, że wiesz, co w modzie piszczy i uzyskasz efekt powiększonych oczu. Wow! Trik: stosuj kosmetyki niezgodnie z ich przeznaczeniem! Szukasz metalicznej pomadki, ale nie chcesz wydawać fortuny, bo nie wiesz, czy zaraz się nie znudzisz? Na usta nałóż... metaliczny cień w kremie. Efekt jak z pokazów gwarantowany. Zobacz: Cienie do powiek w SuperKoszyk.pl
 
    1. Posklejane rzęsy (Maybelline, Jason Wu, Dior)

      [gallery link="none" ids="1317,1318,1319"] To prawdopodobnie najbardziej kontrowersyjny trend od kilku lat. Zapomnij o idealnie rozczesanych, gęstych i długich rzęsach. Masz w szufladzie tusz, którego nie używasz, bo był najgorszym kosmetycznym zakupem ever: sklejał rzęsy i zostawiał grudki? Pogodź się z nim! W tym sezonie projektanci cenią chaos. Posklejane rzęsy są hitem, który podłapały gwiazdy, a marka Maybelline nawet wypuściła specjalny tusz gwarantujący ten efekt. Ciekawa jestem, czy trend ten się przyjmie. Szanse widzę duże – to opcja dla leniuszków, którzy poranny makijaż traktują jak zło konieczne. Źle nałożona maskara – ten problem już nas nie dotyczy, bo źle znaczy modnie! Trik: Chcesz jeszcze mocniej posklejać rzęsy? A zdarzyło Ci się kiedyś przez przypadek pobrudzić je eyelinerem? Tak? To na pewno pamiętasz jaki efekt posklejania wtedy uzyskałaś... Już wiesz, co robić!
 
  1. Smoky-eyes (Moschino, Just Cavalli)

    [gallery columns="2" link="none" ids="1321,1320"] Makijaż smoky-eyes modny jest zawsze, nic więc dziwnego, że gościł na pokazach na sezon jesień-zima 2016/2017 równie często, co koronkowe akcenty. To klasyka, która nigdy się nie znudzi! W tym sezonie przydymione oko nosimy do jasnej, porcelanowej cery i naturalnych ust. Wybieramy odcienie brązu, doskonałe na co dzień, a na wieczór dodajemy czarny akcent. Bawimy się kształtem, nieszczególnie przejmując idealnym roztarciem granic. Trik: Chcesz idealnie podkreślić linię wodną, ale nie masz wprawy i nie znosisz tego uczucia, jakbyś wsadzała sobie kredkę do oka? Przyłóż więc kredkę do wodnej linii w zewnętrznym kąciku oka, zamknij je... i wtedy maluj. Stosując tę technikę nie będziesz walczyć z chęcią mrugania i stylowo podkreślisz dolną powiekę. Uwielbiam!
Zobacz: Kosmetyki i akcesoria do makijażu w SuperKoszyk.pl

Powyżej zaprezentowałam pięć najmocniejszych trendów makijażowych na ten sezon. Znajdziecie wśród nich zarówno opcje dla mrocznych dam, fanek klasyki jak i królowych dyskotek. Gorąco zachęcam do eksperymentowania – bo modą można (a nawet trzeba!) bawić się!

więcej

6 sposobów na jesienne wieczory

Jesień to bardzo specyficzna pora roku. Mówiąc tak mamy na myśli nie tylko pogodę, ale w szczególności nastrój, który jej towarzyszy - smutny, ponury, tajemniczy i... sprzyjający depresji. Sami dobrze wiemy, iż jesień daje o sobie znać w naszej psychice. Niekoniecznie z tej dobrej strony! Siedząc na krześle w kuchni, przyglądając się kroplom deszczu, które spływają po oknie, nachodzą nas refleksje - głównie te mniej pozytywne. Przez co czujemy się niezbyt przyjemnie, a nasz humor pogarsza się z kropli na kroplę. Dlatego też postanowiliśmy wspólnie znaleźć kilka sposobów na jesienne wieczory, które nie sprawią, że poczujemy się przygnębieni. Jeśli jesteście ciekawi, to zapraszamy Was na krótki poradnik jak przetrwać te melancholijne dni.

#1 Spędzanie czasu ze swoją połówką / rodziną

Nie ma lepszego sposobu na poprawę humoru niż rozmowa z bliską nam osobą. Przebywając z naszym partnerem z pewnością nie będziemy się nudzić, a smutki odejdą w niepamięć! Na jesienne wieczory idealna będzie dobra komedia, którą jeszcze lepiej jak obejrzysz w doborowym towarzystwie. Wtedy żadne smutki nie są mile widziane! Maraton filmowy to wyśmienity sposób na jesienne wieczory. Tym bardziej jeśli wspólnie z bliską Ci osobą zaproponujesz jego powtarzanie np. co każdą sobotę.

#2 Ty + kubek kakao + fotel + miękki koc = ❤

Nie ma nic lepszego od kubka ciepłego kakaa (lub jak kto woli - herbaty), wypitego podczas siedzenia w fotelu pod cieplutkim, miękkim kocykiem. Nic tak nie poprawia humoru. Jeśli będzie Ci ciepło i przyjemnie, zupełnie nie zwrócisz uwagi na ponurą pogodę!

#3 Dobra książka

Już od dawna zamierzałaś/zamierzałeś przeczytać ciekawą książkę? A może zbliża się jakaś interesująca premiera? Jesień to idealny czas, aby nadrobić WSZYSTKIE zaległości w czytaniu. Daj się zaintrygować! Jeśli porządnie wciągniesz się w fabułkę książki z pewnością nie odczujesz ponurego klimatu jesienni. A do tego być może choć na chwilę przeniesiesz się w inny świat? Twoja wyobraźnia na pewno będzie Ci za to wdzięczna!

#4 Gry planszowe

Granie w gry planszowe to jedno z bardziej ciekawszych zajęć na długie wieczory, które jesienią nie tylko poprawi humory uczestników, ale także wciągnie na wiele godzin. Co za tym idzie minie nam kilka godzin, zanim zorientujemy się, że zrobiło się już na dworze zimno, ciemno i ponuro. Jesteśmy pewni, że czas spędzony na graniu na pewno nie sprawi, że będziecie się nudzić!

#5 Pieczenie/gotowanie

Kuchnia jest dla wielu z nas miejscem do odreagowania stresów i męczących dni. To całkiem zrozumiałe, bo kiedy już nam coś wyjdzie z dumą częstujemy naszym wypiekiem bliskich. Jesień to pora, w której jakby to powiedzieć mamy większe pole manewru - biorąc pod uwagę np. to, że jesienią śmiało możemy skorzystać z wyhodowanej dyni. Tworząc z niej pyszny placek dyniowy czy nawet gotując na jej bazie zupę krem. Pieczenie czy gotowanie pochłania dużo czasu, a w kuchni z pewnością nie odczujecie posępnego klimatu jesieni. Tam wszystko wydaje się być prostsze, skupiając się na przepisie czy mieszaniu składników nie dostrzeżemy, że czas już tak zleciał.

Zobacz: Przepis na szybki placek z dyni Zobacz: Kurczak z ryżem na obiad - lekki i sycący

#6 Wasza propozycja

Punkt 6 jest miejscem, w którym sami możecie wpisać własną propozycję. Czekamy na nie w komentarzach! Jesteśmy bardzo ciekawi jak wygląda Wasza recepta na jesienny wieczór. Być może zainspirujemy siebie nawzajem?

więcej
jak oszczędzić pieniądze

5 sposobów na zebranie oszczędności

Jak zaoszczędzić pieniądze na przyszłość? Pewnie nie raz w Waszej głowie pojawiło się to pytanie. Nic dziwnego! W końcu lepiej żyje się z myślą, że żaden problem finansowy nigdy nie może nas zaskoczyć. Ale jak oszczędzać pieniądze kiedy pensja mała, ogrom wydatków, a do naszej skrzynki pocztowej trafiają same rachunki do zapłaty? My mamy na to sposób (i to nie jeden!). Dlatego też zapraszamy Was do głębi naszego artykułu, który pomoże Wam dostrzec w prostych czynnościach możliwości na odłożenie kilku złotych.

Sposób #1: Promocje i obniżki

W XXI w. praktycznie każdy ma dostęp do Internetu, a tym bardziej do telefonu czy laptopa, przez co wiele sklepów, firm wychodzi klientom na przeciw stwarzając aplikacje, które pozwolą nam na obserwowanie promocyjnych gazetek. TAK! Promocje, to idealny sposób na zaoszczędzenie pieniędzy. Nie bójmy się zabierać ze sobą przy okazji zakupów gazetek, dzięki nim będziemy mogli porównać ceny danego produktu w kilku sklepach, a ostatecznie wybrać zakupy w tym markecie, w którym jest najtaniej. To niby oczywisty sposób na oszczędzanie, ale niestety wiele z nas woli robić zakupy tam, gdzie ma najbliżej swojego domu. A ostatecznie stosując tę metodę tracimy kilka, a nawet i kilkanaście złotych na zakupach, które w innym sklepie wyszłyby nam po prostu taniej. Jeszcze lepszym patentem są zakupy online, tam możemy zapisać się do newsletterów, śledzić promocyjne gazetki w naszych ulubionych sklepach dodając je do zakładek, a do tego za jednym kliknięciem myszki wyszukać interesujące nas produkty. Zakupy online to sposób na zaoszczędzenie nie tylko pieniędzy, ale także czasu i naszej energii.

Chyba każdy wie jak taki wypad na zakupy potrafi zmęczyć, prawda panowie?

 

Sposób #2: Tylko to, co najpotrzebniejsze

Jeśli mowa już o zakupach, to idealną drogą do zbierania oszczędności jest po prostu robienie TYLKO i WYŁĄCZNIE najpotrzebniejszych zakupów. Jeśli w tym momencie nie jest potrzebna Ci piąta szminka w odcieniu różu... to po prostu jej nie kupuj! Wykorzystaj wszystkie, które masz, a potem uzupełnij swoje zapasy. To samo tyczy się panów, bo oni też potrafią przesadzać z nadmiernymi zakupami. Wiemy to na przykład z obserwacji ich powrotu ze sklepu z akcesoriami do samochodu lub roweru. Z pewnością nowe radio czy nabłyszczacz o zapachu czarującej poziomki może poczekać! Nie wspominając już o tym, że wśród niektórych panów pojawiła się moda na makijaże! Czy aby na pewno mężczyźni mają powody do codziennego makeup'u? KOSMETYKI TEŻ KOSZTUJĄ!

oszczędności

Sposób #3: Używane, nie znaczy gorsze

Wakacje... były, minęły, a wiecie co robiłam w wakacje? Dzięki chwili wolnego mogłam śmiało przeszperać pobliskie lumpeksy, zwane także wśród ludzi - "SH" rzecz jasna skrótem od pełnego, angielskiego tłumaczenia nazwy - "odzież z drugiej ręki". Nie bez powodu o tym wspominam, bo ubieranie się w szmateksach jest jednym z lepszych sposobów na zaoszczędzenie pieniędzy. Wielu z nas wydaje się, że są tam ubrania zniszczone, które w ogóle nie nadają się do użytku. BZDURA! W lumpeksach można trafić nawet na ciuszki z metkami! I to w bardzo niskich cenach! Po tygodniu od nowej dostawy zdarzają się nawet ceny 2-3 złote za sztukę, to stosunkowo nie mało, porównując ceny w sklepach z odzieżą. Jeszcze kilka, kilkanaście lat temu wstyd było się przyznać do zakupów w SH, ale dziś? Nawet sławne gwiazdy i blogerki modowe z dumą prezentują swoje lumpeksowe łupy.

Macie jeszcze jakieś wątpliwości, że kupowanie w szmateksach jest o wiele bardziej opłacalne niż zakupy w sklepach odzieżowych? Ten argument rozwieje wszystkie Wasze obiekcje! Jakieś 3 tygodnie temu znalazłam w SH piękną, długą sukienkę - na ramiączkach z uroczym zdobieniem na dekolcie za... 3 złote. NOWĄ! Z metką Atmosphere, a tydzień później na jednym z portali sprzedażowych taka sama sukienka kosztowała już u kogoś innego ponad 50 zł. Uwierzycie?

Pędźcie szukać swoich perełek i nie bójcie się kupować w secand-handach, dzięki nim w naszej szafie zawsze będzie pełno ciuchów, a wydane na nie pieniądze wcale nie dadzą się odczuć!

 

Sposób #4: Własnoręczne podarunki od serca

Wiemy co najbardziej przeszkadza w oszczędzaniu... imieniny Babci Teresy, urodziny Cioci Grażyny, rocznica ślubu rodziców czy impreza 18-stkowa u młodszej siostry - co z tym wszystkim się wiąże? PREZENTY. Głupio iść na imprezę bez prezentu, prawda? No cóż, nie trzeba kupować czegoś drogiego, ale nawet coś drobnego odbija się na naszym portfelu. Jak sobie z tym poradzić? Zrobić prezent własnoręcznie! Na naszym blogu pojawił się już raz taki pomysł na prezent dla Niego DIY. Przygotowałam wtedy bratu tort z piw - same przedmioty do niego potrzebne kosztowały naprawdę niewiele. A prezent wyglądał naprawdę fantastycznie! A co najważniejsze ucieszył solenizanta, no i dodatkowo mogłam dzięki temu zaoszczędzić pieniądze, które musiałabym wydać na bombonierkę czy inny prezent. WARTO! Chociażby dlatego, że takie prezenty cieszą jeszcze bardziej! Inspiracji na prezenty DIY jest naprawdę wiele, a z pewnością w Internecie znajdziecie idealny pomysł na każdą okazję!

 

Sposób #5: Cukier szkodzi oszczędzaniu

Wiecie co jest naszym najlepszym sposobem na oszczędzanie? OGRANICZENIE SŁODYCZY! Tę metodę odkryłam stosunkowo niedawno, właściwie przez przypadek, bo nigdy nie zwracałam uwagi na to, że codziennie z mojego portfela znikają 2-3 złote. Od kiedy nie jem słodyczy tak jak wcześniej, zauważyłam, że w moim portfelu jest więcej drobnych, które mogę sobie po prostu odłożyć. Wiecie co jest najlepsze w tym rozwiązaniu? Nie tylko zbieram pieniądze, ale także moje zdrowie i samopoczucie na tym zyskuje! A do tego moja waga już nie rośnie, a wręcz przeciwnie! Nie ma nic piękniejszego niż kilka pozytywów w jednym. Także bierzcie się do roboty!

 

Jak spodobały się Wam nasze pomysły na zaoszczędzenie kilku złotych w portfelu? Może chcielibyście coś dodać, albo macie swoją własną receptę na oszczędzanie? Podzielcie się nią w komentarzach. Jesteśmy ciekawi Waszych, sprawdzonych patentów!

więcej

Szybki placek z dyni – niskokaloryczny i szybko sycący

Dynia jest uniwersalnym warzywem. Z jej miąższu przygotujemy zupę, sernik, a także np. muffiny, placki, kotlety, racuchy, marmoladę, kompot, a także mój ulubiony placek. Pestki dodasz do sałatki lub ciasta, a z oleju przygotujesz dressing do sałatki. Dynia ma bardzo mało kalorii (27 kcal w 100 g miąższu), szybko syci i dostarcza dużo błonnika. Zawiera beta-karoten, chroniący przed wolnymi rodnikami. Ma sporo potasu oraz kwas foliowy. Pestki dyni mają wysoką zawartość cynku oraz lecytyny, zwiększają przemianę materii oraz wpływają korzystnie na czynności mózgu. Olej z pestek dyni tłoczony na zimno oprócz mnóstwa witamin i minerałów, zawiera też fitosterole, substancje obniżające poziom cholesterolu i zwalczające wolne rodniki.

 

Tak troszeczkę przedstawiłam wam to cudowne warzywo, które musi pojawić się w moim placku. Placek z dyni jest niezwykle prosty, wystarczy wszystkie produkty ze sobą połączyć. Najtrudniejszym zadaniem jest obranie dyni i stracie jej na grubych oczkach.

 

SKŁADNIKI

  • 3/4 szklanki oleju
  • 1 szklanka cukru
  • 1 i 2/3 szklanki mąki pszennej
  • 3 duże jajka
  • 2 pełne szklanki startej na grubych oczkach dyni
  • 1 i 1/2 łyżeczki sody
  • 1 i 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1 i 1/2 łyżeczki kakao
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • ewentualnie bakalie : orzechy , rodzynki
 

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA Do miski wlać odmierzony olej, wsypać cukier i ucierać z 2-3 minuty mikserem lub pałką. Wbijać po jednym całym jajku, ciągle ubijając. Następnie dodawać stopniowo mąkę przesianą z cynamonem, kakao, proszkiem do pieczenia i sodą. Zmiksować. Do masy dołożyć stopniowo startą dynię i utrzeć. Na końcu dodać bakalie i wymieszać łyżka lub łopatką. Piec około 40 - 60 minut w temp. 180 stopni C w tortownicy o średnicy 24 cm lub keksówce (30x7cm) wyłożonej papierem do pieczenia. Po ostudzeniu ciasto można oblać stopioną czekoladą.

 

Smacznego!

więcej