test

Maseczka tygrys, panda i smok – testujemy maski w płachcie

Maseczki w płachcie zrewolucjonizowały świat kosmetyków. Ich użycie jest o wiele łatwiejsze i czystsze od ich poprzedniczek. Kto lubi domywać buzię po maseczkowym relaksie? Ja gdybym mogła to tę część mojego domowego SPA bym omijała za każdym razem. W taki właśnie sposób trafiłam na maseczki Animal od koreańskiej firmy SNP. Przetestowałam trzy warianty: Animal Panda Whitening Mask, Animal Tiger Wrinkle Mask, oraz Animal Dragon Soothing Mask. W tym poście przedstawię Wam każdą po kolei i opowiem o moich wrażeniach po stosowaniu.

Pod nóż pierwszą weźmiemy maseczkę Animal Tiger Wrinkle Mask.

Maseczka tygrys - nawilża i odżywia

SNP Animal Tiger Wrinkle Mask to przeciwzmarszczkowa maseczka do twarzy z nadrukiem tygrysa. Maska na tkaninie sprawdzi się dla skóry dojrzałej, ze zmarszczkami i pozbawionej elastyczności. Sheet mask zawiera nawilżającą wodę kokosową, ekstrakt z jagód acai oraz olej z wiesiołka dwuletniego. Maska poprawia elastyczność skóry, ujędrnia, zmniejsza zmarszczki, nadaje blasku, nawilża, odżywia oraz wzmacnia warstwę ochronną skóry. Barwniki z jakich wykonany jest nadruk na masce są bezpieczne.

Sposób użycia: Po oczyszczeniu i tonizacji ostrożnie rozpakuj i nałóż maskę na twarz na 15-20 minut. Po upływie określonego czasu, zdejmij maskę, delikatnie wklep pozostałość esencji w skórę aż do całkowitego wchłonięcia. Następnie przystąp do pozostałych kroków swojej pielęgnacji.

Maska ta wizualnie najbardziej mi się spodobała. Jeśli chodzi o użycie, to jestem pod wrażeniem wszystkich trzech- wystarczy wyjąć ją z folii ochronnej i nałożyć na buzię. Zero wysiłku, stresu przed ubrudzeniem i efektów ubocznych. Po nałożeniu buzia fajnie się chłodzi, nie piecze i fajnie chłonie płyn którym pokryta jest płachta. Po około 20 minutach maseczka jakby wysycha więc wiem, że mogę ją już zdjąć z twarzy. Resztki płynu wmasowuję w skórę. Co zauważyłam po zastosowaniu? Moja cera jest nawilżona w przesuszonych miejscach, odżywiona i nabrała blasku. Oczywiście nie zauważyłam działania na zmarszczki, które gdzieniegdzie już posiadam - myślę, że taki efekt można uzyskać po wielokrotnym stosowaniu.

Kolejna, którą wzięłam pod lupę jest Animal Dragon Soothing Mask.

 

Maseczka smok - wygładza i ujędrnia

Maska ta ma silne działanie wygładzające. Zawarte w niej składniki pochodzenia roślinnego takie jak woda kokosowa, lukrecja, ekstrakt z Rdestowca ostro-kończystego poprawiają witalność skóry, sprawiają, że zaczerwieniona i wrażliwa cera będzie gładka. Kokosowa Woda skutecznie uzupełnia wilgoć, zawiera wysokie poziomy istotnych elektrolitów i potasu. Maska rewitalizuje cerę, pozostawiając ją promienną i sprężystą.

❤ Zobacz: Maska w płachcie SNP Animal Dragon Soothing Mask w SuperKoszyk.pl

Ten wariant zachwycił mnie swoim zapachem. Pachnie zieloną herbatą. Bardzo delikatnie i świeżo. Kiedy nałożyłam ją na twarz poczułam natychmiastowe ukojenie i przyjemny chłód, który sprawił, że natychmiastowo się zrelaksowałam. Wzór maski przypadł do gustu również mojej rocznej córeczce, która patrząc na mnie cały czas się śmiała.

Po określonym w instrukcji czasie zdjęłam ją i wklepałam resztę płynu w skórę mojej twarzy. W tym przypadku moja twarz była bardziej napięta, jędrna i gładka. Tak, jakbym robiła sobie dobry peeling twarzy. Jestem bardzo zadowolona z efektu jaki przyniosła. Nie spodziewałam się, że zwykła maseczka może tak fajnie zadziałać na skórę.

Ostatnia pozycja, to Animal Panda Whitening Mask.

 

Maseczka panda - rozjaśnia i rewitalizuje

Ma silne działanie rozjaśniające. Rewitalizuje cerę, pozostawiając ją promienną i sprężystą. Formuła produktu zawiera wodę kokosową, wyciąg z kory morwy papierowej, dodatek niacyny, które poprawiają witalność skóry i sprawiają, że szorstka cera staje się gładka i promienna. Kokosowa Woda skutecznie uzupełnia wilgoć, zawiera wysokie poziomy istotnych elektrolitów i potasu.

❤ Zobacz: Maska w płachcie SNP Animal Panda Whitening Mask w SuperKoszyk.pl

Tą maskę wypróbowałam na samym końcu. Motyw Pandy bardzo przypadł mi do gustu, więc zostawiłam ją na specjalną okazję - mianowicie powrót z wakacji i odprężenie się w wannie. Nałożyłam maskę na twarz i ułożyłam się w gorącej kąpieli. Mam wrażenie, że ta maska wyschła na mojej twarzy najszybciej. W trakcie jej stosowania nie czułam żadnych nieprzyjemnych działań typu pieczenie czy swędzenie, zapach nie drażnił mojego nosa, chociaż nie podoba mi się tak jak w przypadku maski Smoka.

Po ściągnięciu od razu zauważyłam różnicę w kolorycie mojej cery. Drobne przebarwienia jakby się rozjaśniły, małe zaczerwienienia które posiadałam zniknęły. Wyglądam po niej na wypoczętą i rozpromienioną- nawet mój mąż zauważył zmiany na twarzy- więc efekt musi być prawdziwy.

 

Dlaczego maski w płachtach są lepsze od tradycyjnych?

- nakładanie maski na twarz jest szybsze, łatwiejsze i przyjemniejsze niż tradycyjnych masek - dzięki swojemu kształtowi i specjalnymi dziurkami na oczy, usta i nos doskonale przylega do twarzy - dzięki temu, że maseczka jest dobrze nasączona składnikami aktywnymi oraz przylega do twarzy, widoczne rezultaty są jeszcze lepsze: składniki równomiernie rozprowadzają się na skórze twarzy i pozostają na niej na dłużej - gdy zdejmiesz maskę z twarzy od razu zauważysz widoczne efekty, ale też maska nie pozostawi żadnych tłustych śladów

Podsumowując stosowanie tych trzech maseczek śmiało mogę stwierdzić, że spełniają swoje zadania i naprawdę działają. Na pewno sięgnę po nie jeszcze nie raz.

Zobacz także:

więcej

Chwila przyjemności z DermoFuture – masażer i kuracja z Wit C

Jestem kobietą. Jak każda z nich chcę dobrze wyglądać i czuć się młodo i pięknie. Od pewnego czasu szczególną uwagę przykładam pielęgnacji twarzy, która jest moją wizytówką. Kiedy przeglądałam ofertę mojej ulubionej internetowej drogerii trafiłam na coś, co szczególnie zwróciło moją uwagę. Cóż to takiego? Pulsacyjny masażer do twarzy oraz serum z witaminą C od DermoFuture. Jako, że z marką miałam już styczność, wiedziałam, że produkty mogą okazać się hitem w mojej codziennej pielęgnacji. Postanowiłam spróbować i opisać Wam ich działanie.

Zaczniemy od przyjrzenia się bliżej urządzeniu - pulsacyjnemu masażerowi do twarzy z głowicą wzbogaconą 24 - karatowym złotem.

Masażer do twarzy ze złota

Pulsacyjny masażer do twarzy z głowicą w 99,9% wzbogaconą 24-karatowym złotem, w kształcie litery T, ma szerokie zastosowanie odmładzające; głównie przeciwdziała starzeniu się skóry. Służy do stymulacji i masażu mięśni twarzy, wspomaga podtrzymanie owalu twarzy. Eliminuje zmarszczki wokół oczu, ust, podbródka, jak i szyi, poprawia kontur twarzy! Wystarczą zaledwie 2-3 minuty dziennie, by osiągnąć takie zaskakujące rezultaty!

Naturalna struktura komórek ciała może być naruszona poprzez złe ciśnienie krwi, jak również starzenie się skóry, co jest głównym powodem jej opadania i zwiotczenia. Głowica pokryta 24-karatowym złotem uwalnia w czasie masażu czyste jony złota, które stymulują produkcję kolagenu w skórze, wygładzającego głębokie zmarszczki, oraz pobudzają mięśnie, ujędrniają i naprężają skórę. Podobnie jak fale jonów złota naturalnie występujące w organizmie, tak samo złote jony w urządzeniu działają na regulację i równowagę bioelektryczną, wspomagają metabolizm i regenerację komórek. Regularny, codzienny 2-3-minutowy masaż zmniejsza zmarszczki wokół oczu, ust, czoła i brody, błyskawicznie zmienia kształt konturu twarzy!

  • Najbardziej zintensyfikowane działanie masażer wykazuje podczas używania rano i wieczorem.
  • 6,5 tys. wibracji na minutę poprawia ukrwienie skóry.
  • Regularne stosowanie sprawia, że skóra jest zwarta i elastyczna, a zmarszczki wygładzone.
  • Podnosi owal twarzy.
  • Przyspiesza krążenie krwi.
  • Dotlenia skórę.
  • Zwiększa elastyczność skóry.
  • Stosowany z serum wprowadza substancje aktywne w głąb skóry.
Zobacz: Pulsacyjny masażer do twarzy z głowicą wzbogaconą złotem DermoFuture >>  

Moje pozytywne wrażenia

Po przeczytaniu tego opisu, moja ciekawość produktem jeszcze bardziej się zwiększyła. Kiedy serum dotarło do mojego domu, nie mogłam doczekać się rozpoczęcia testów. Sam wygląd masażera zachęca do stosowania. Jest niewielkich rozmiarów, wygodnie trzyma się w dłoni. Ma piękny złoty kolor. Myślę, że przypadnie do gustu każdej kobiecie. Która z Was nie lubi świecidełek? :) Zasilany jest jedną baterią AA, więc nie musimy martwić się poplątaniem kabli czy gniazdkiem elektrycznym znajdującym się w naszym zasięgu. Dzięki temu rozwiązaniu masażer możemy stosować dosłownie wszędzie. Ja zabieram go ze sobą nawet na wakacje. Samo uruchomienie jest dziecinnie proste - wystarczy przekręcić końcówkę uchwytu w odpowiednią stronę, a nasz masażer zaczyna delikatnie wibrować.

Stosowanie jest bardzo przyjemne, urządzenie świetnie rozmasowuje każdą partię naszej twarzy. Ja cały zabieg nazywam domowym relaksem. Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z masażem twarzy, więc jestem zachwycona.

Stosuję go codziennie rano i wieczorem. Dzięki niemu aplikacja serum do twarzy jest znacznie przyjemniejsza i dokładniejsza.

Czy zauważyłam różnicę po regularnym stosowaniu?

Uważam, że skóra mojej twarzy jest bardziej napięta i posiada zdrowszy koloryt. Niedoskonałości jakby znikają, a ja wyglądam na bardziej wypoczętą dzięki czemu czuję się pewniej. Mój mąż zauważył, że wyglądam na bardziej rozpromienioną co bardzo mnie cieszy. Tak więc jeśli nie używałaś nigdy takich urządzeń, z ręką na sercu Ci go polecam.

Najlepiej w komplecie

Intensywnie regenerująca kuracja z witaminą C o najwyższym, bo aż 30-proc. stężeniu. Dodatkowo znalazły się w niej arbutyna, kwas hialuronowy, wyciąg z gorzkiej pomarańczy oraz gliceryna. Wysoko wyselekcjonowane i odpowiednio połączone składniki gwarantują:

  • rozjaśnienie
  • regenerację zniszczonej skóry
  • zmniejszenie skłonności do przebarwień i piegów
  • zwiększenie elastyczności
  • ochronę przed wolnymi rodnikami
  • spowolnienie procesów starzenia
  • uszczelnienie naczyń krwionośnych.

Zobacz: Kuracja regenerująca z witaminą C DermoFuture >>  

Działanie składników kuracji

Witamina C wykazuje działania antyoksydacyjne, walczy z wolnymi rodnikami, wspomaga ochronę przeciw promieniowaniu UV, stymuluje syntezę kolagenu, działa rozjaśniająco, wpływa korzystnie na stan skóry trądzikowej, wzmacnia naczynia krwionośne, poprawia stopień nawilżenia skóry.

Gliceryna w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże ilość wody niezbędną do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry. Ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia. Wygładza, poprawia elastyczność, reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka. Działanie gliceryny jest długotrwałe. Penetruje głębsze partie warstwy rogowej naskórka i pozostaje tam, regulując wilgotność przez około dobę.

Kompleks proteinowy działa przeciwobrzękowo, walczy z wolnymi rodnikami, natomiast wyciąg z gorzkiej pomarańczy ma właściwości antyoksydacyjne, aktywuje procesy regeneracji i odnowy skóry, nawilża, zwiększa elastyczność i jędrność skóry, działa delikatnie ściągająco i zmniejsza pory, rozjaśnia koloryt cery, odżywia i rewitalizuje skórę zmęczoną.

Arbutyna posiada działanie depigmentacyjne, polegające na regulowaniu produkcji barwnika skóry – melaniny, a także na jej równomiernym rozmieszczeniu w naskórku. Usuwa już powstałe przebarwienia posłoneczne, potrądzikowe i plamy starcze. Posiada działanie przeciwzapalne, używana jest w leczeniu trądzika pospolitego.

Kwas hialuronowy wpływa korzystnie na stopień nawilżenia, poprawia kondycję suchej skóry. Może być stosowany jako środek nawilżający. Wiążąc wodę w naskórku, wygładza go, a także chroni przed wysuszeniem, dzięki czemu zmniejsza możliwość występowania uczuleń i podrażnień.

Sposób użycia: Nakładać wieczorem na oczyszczoną skórę. Kilka kropli rozprowadzić na skórze.

Stosowanie kuracji

Kuracje od DermoFuture już stosowałam, jednak inną wersję i byłam zachwycona działaniem. Dlatego też wiedziałam, że testowanie tej również będzie przynosiło efekty.

Serum zamknięte jest w ciemnej, szklanej buteleczce z pipetą przymocowaną do nakrętki co bardzo ułatwia aplikacje i jest higieniczne. Kolor jest delikatnie żółtawy, jednak przejrzysty, konsystencja delikatnie żelowa, jednak po nałożeniu na twarz nie pozostawia lepkiej warstwy za co wielki ukłon w stronę producenta. Jest bezzapachowe, więc nie będzie drażnić nosa osobom wrażliwym na zapachy.

Używam go codziennie wieczorem i nakładam za pomocą wspomnianego wyżej pulsacyjnego masażera, dzięki czemu szybko i dobrze się wchłania. Po aplikacji czuję fajne delikatne napięcie mojej skóry.

Co zauważyłam po stosowaniu tej kuracji?

Na twarzy posiadałam delikatnie wysuszone miejsca, czasem odstające skórki. Kuracja na pewno nawilżyła moją buzię, ponieważ niedoskonałości te zniknęły w magiczny sposób.

Zauważyłam, że moja twarzy wygląda zdrowiej. Zniknęły różne przebarwienia, przestały pojawiać się podrażnienia. Twarz jest bardziej napięta i gładka, dzięki czemu wygląda młodziej. Lekkie zasinienia wokół oczu zniknęły, co mnie chyba najbardziej zadowala. Nie wyglądam już na osobę zmęczoną czy smutną,  bo taki efekt dawały moje cienie pod oczami.

Dziś, kiedy mam za sobą testy różnych kuracji od DermoFuture mogę śmiało powiedzieć że jestem zakochana w ich produktach. Nie należą do drogich, są dostępne w wielu miejscach, a co najważniejsze - działają. Zapewnienia producenta sprawdzają się, a nie jak w przypadku niektórych kosmetyków są tylko reklamą. Lubię takie efekty i na pewno pozostanę przy tej marce na bardzo długo.

Zobacz także:

więcej

Praktyczny i pachnący dodatek do Twojego domu

Lubię kupować do domu praktyczne dodatki. Lubię też jak w moim domu pięknie pachnie, ale jak to razem połączyć? To prostsze niż kiedykolwiek Ci się wydawało! Za sprawą automatycznego odświeżacza powietrza dodamy naszemu wnętrzu niezwykły klimat - bo sam odświeżacz naprawdę świetnie prezentuje się na półce, dzięki wyjątkowemu desingowi, a do tego w całym domu pojawi się świeży i niezwykły zapach - taki, jaki samemu dobierzemy do odświeżacza! Dzisiaj napisaliśmy dla Was słów kilka o automatycznym odświeżaczu, który już jakiś czas gości w naszym domu.  

AUTOMATYCZNIE!

Odświeżacz rozprowadza zapach automatycznie. W zależności od potrzeb możemy ustawić go na 9 minut, 18 minut lub 32 minuty - odstępu, w którym usłyszmy charakterystyczne psiknięcie i poczujemy niezwykły zapach. Odświeżacz najlepiej postawić gdzieś wysoko, aby mógł on rozprzestrzenić się po całym pomieszczeniu - w naszym przypadku jest to komoda. Dodatkowo poza automatycznym dzieleniem się z nami zapachem, odświeżacz posiada też guzik, dzięki któremu w każdej potrzebie możemy użyć odświeżacza poza kolejką - dodatkowo.  

PRAKTYCZNIE!

Odświeżacz jest bardzo praktycznym dodatkiem. Poza tym, że oczywiście służy nam do rozprowadzania pięknego zapachu po całym domu, to również pięknie prezentuję się wszędzie tam, gdzie go postawimy. W naszym przypadku jest to komoda, a brązowy odcień odświeżacza idealnie do niej pasuje! Odświeżacz ma świetny design - na jego powierzchni ukazane są listki w kolorze ciemnobrązowym. A do tego jesteśmy pewni, że nie wszyscy na pierwszy rzut oka dostrzegą, że ten niepozornie stojący na komodzie gadżet to odświeżacz powietrza!  

ZAPACH!

Wraz z samym odświeżaczem w zestawie jest wkład. W naszym przypadku o zapachu drzewa sandałowego oraz jaśminu. Jest to bardzo piękny, świeży oraz przede wszystkim intensywny zapach, który za każdym psiknięciem nabiera jeszcze większej intensywności. W rezultacie gdy otworzymy pokój, w którym umieszczony jest odświeżacz, poczujemy niesamowity zapach, który zaprosi nas do wnętrza! Oczywiście po tym jak nasz wkład się wyczerpie możemy wybrać któryś z wkładów - a wybór na SuperKoszyk.pl jest dość duży. My postawiliśmy ja Japoński Ogród, który zachwyca kwiecistym aromatem! Z pewnością każdy z nas znajdzie coś wyjątkowego dla siebie.  

O KAŻDEJ PORZE DNIA I NOCY!

Odświeżacz działa nie tylko za dnia, ale także w nocy! Dla niego nie ma żadnych przeciwwskazań do rozprowadzania zapachu, poza jednym - jak sami go wcześniej wyłączymy lub analogicznie wyczerpią się baterie. Wtedy przestaje działać, a w przypadku wyczerpania baterii wystarczy tylko włożyć nowe i odświeżacz znów wróci do formy.  

WSZĘDZIE!

Co ważne odświeżacz można przenosić np. z pokoju do łazienki. Nie musimy nigdzie montować go na stałe, możemy zmieniać jego miejsce, aby leżał tam, gdzie chcemy aby rozprowadzał zapach z największą intensywnością. Na dodatek odświeżacz posiada także specjalny uchwyt, dzięki któremu możemy zawiesić go na ścianę np. na gwoździu. To prawdziwa wygoda, dla tych, którzy nie mają zbyt dużo miejsca na szafkach i półkach lub po prostu nie lubią na nich czegoś kłaść.  

NA DŁUGI CZAS!

Odświeżacz jest takim dodatkiem, który szybko się nie niszczy. O dziwo nie zbiera także dużej ilości kurzu, więc świetnie sprawdza się w swojej roli - zarówno odświeżania pomieszczenia, jak i oczywiście roli dekoracyjnej. Odświeżacz posłuży nam z pewnością na długie lata! Bo wykonany jest z trwałego materiału, a jego elementy są świetnie ze sobą połączone i nie mają prawa się odczepić czy rozerwać.   [mwi-product sku="S022871" img_width="400" type="view" btn_color="blue" btn_link="button" price="0"  cols="1"  ]
więcej
Mop płaski czy mop obrotowy test

Sprawdzam! Mop płaski vs. mop okrągły

Wiele z nas miało pewnie ten dylemat, który rodzaj mopa zakupić. Czy ten obrotowy okrągły, czy może płaski klasyczny? Który lepiej sprawdzi się do wyczyszczenia podłogi w domu? Którym zrobię to szybciej i wygodniej? Całe szczęście ja miałam okazję wypróbować oba i ocenić ich wady i zalety. Jedno wiem na pewno, nie ma rozwiązania idealnie pasującego do każdej sytuacji. Przeczytajcie, do jakich wniosków doszłam i wybierzcie same najodpowiedniejszą opcję. Zapraszam do lektury!

 

 

Klasyczny, prosty, skuteczny - mop płaski

Był moim pierwszym wyborem. Używałam go w domu zanim pojawił się szał na mopy obrotowe. Wtedy nie było dylematu, który rodzaj kupić, gdyż większość dostępnych w sklepach miała kształt prostokąta. W zestawie otrzymałam także wiadro z pedałem, który służył do pozbycia się nadmiaru wody z mopa. Ułatwia to bardzo sprawę, gdyż chyba nikt nie lubi tego momentu, gdy trzeba ręcznie wycisnąć wodę z końcówki mopa. Dzięki temu mechanizmowi nie musimy tego robić. Wystarczy kliknąć przycisk na plastiku na dole mopa by odczepić jedną część i włożyć do wiadra, lub też zgiąć go automatycznie umieszczając go do wirowania - to już zależy od rodzaju i marki mopa. Kilkakrotne naciśnięcie pedału spowoduje odwirowanie brudu wraz z wodą w wiadrze. Każda końcówka jest odczepiana i można ją prać w pralce w temperaturze nawet do 40 stopni. Ogromnym jego plusem jest możliwość mycia nim paneli, gdyż ten rodzaj mopa lepiej odwirowuje wodę i pozostawia go lekko wilgotnym. Idealnie nadaje się do mycia dużych powierzchni, a nawet okien.

Kilka minusów które zauważyłam to fakt, iż tym mopem nie wyczyścimy dokładnie różnych zakamarków np. rogu schodów, kątów przy ścianach itp. W przeciwieństwie do mopa obrotowego, używając płaskiego mamy lekko ograniczone ruchy z powodu jego kształtu. Jeśli końcówka mopa nie jest wyposażona w mechanizm składający przy wkładaniu do wiadra, jej ręczne składanie również może z czasem stać się nieco męczące.

Przykładowym mopem tego rodzaju jest

[mwi-product sku="S020282" img_width="400" type="view" btn_color="blue" btn_link="button" cols="1" ]

 

Teraz o obracaniu mopem obrotowym

Po dłuższym stosowaniu mopa płaskiego, postanowiłam zaopatrzyć się także w okrągły by zobaczyć czym tak naprawdę się różni poza kształtem i nazwą. Oczywiście wybrałam także zestaw z wiadrem wyposażonym w pedał do pozbywania się nadmiaru wody. Dopilnowałam też, by zakupiony mop posiadał wypinane wkłady, które można prać w pralce. Tym razem maksymalna temperatura prania to 60 stopni. W tym przypadku wygoda użytkowania jest taka sama, nie ma wielkich różnic. Mop obrotowy oceniłam jako jeden z lepszych do częstego i długiego używania dopiero ze względu na to, że nie trzeba nic odpinać ani składać by wsadzić go do wiadra z wodą i do wirowania. To jest jego ogromny plus. Nie muszę używać siły by wyciskać mopa ani nie leje się z niego woda po odpedałowaniu. Mechanizm świetny! Mop ten idealnie radzi sobie z małą powierzchnia i zaschniętymi plamami bez większego nacisku, który trzeba jednak włożyć przy myciu mopem płaskim. Długie frędzle przymocowane do plastiku dobrze radzą sobie z ciężkim brudem.

Minusem jest to, że podczas mycia wystarczy, że zrobię nieodpowiedni ruch, popchnę go pod nieodpowiednim kątem i plastik wokół frędzli trze o podłogę. Po dłuższym czasie bardzo mnie to irytowało. Na większe powierzchnie i panele o wiele lepiej sprawdza się mop płaski niż obrotowy, gdyż ten ma mniejszy zakres oraz ciężej jest odwirować długie frędzle w wiadrze.

Mop który mam obecnie w domu tego rodzaju to

[mwi-product sku="S030113" img_width="400" type="view" btn_color="blue" btn_link="button" cols="1" ]

 

Czas na wyniki

Reasumując, żaden z mopów nie jest perfekcyjny co do detala. Przy stosowania jednego i drugiego miałam się do czego przyczepić i ponarzekać. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest posiadać w domu oba i używać w zależności od konkretnego zadania. Ja korzystam zamiennie z dwóch - do szybkiego odświeżenia podłóg zdecydowanie wolę płaski mop, natomiast do porządnego mycia i pozbywania się brudu i plam - wybieram mop obrotowy.

A czy Wy testowałyście samodzielnie różne rodzaje mopów? Jakie macie spostrzeżenia?

Napiszcie w komentarzach :)

 
więcej

Francuski szyk, spotkanie w Paryżu.

Robiąc zakupy postawiłam na markę francuską kosmetyków kolorowych. Historia marki Bourjois jest ściśle związana z teatrem gdy to właśnie na jego potrzeby powstały kosmetyki kolorowe tej marki. To tak na wstępie. Ale co kierowało mną aby postawić na te kosmetyki? Sama nie wiem, chyba chęć spróbowania czegoś nowego. Postanowiłam i czy żałuję? Szukałam podkładu, który nie będzie widoczny. A koleżanka z daleka nie będzie krzyczeć, fajny podkład. Mogę powiedzieć, że jest dla mnie idealny. Podkład Healthy Mix rozświetla, ujednolica cerę. Mogę potwierdzić ze utrzymuje się przez 8 godzin. Ma przepiękny zapach dzięki: moreli, melonowi i jabłku.  

Matowe pomadki są hitem. Kiedy pojawiły się pierwszy raz na rynku maty, to nie od razu przypadły mi do gustu. Dopiero po jakimś czasie przełamałam się, a teraz nie mogę bez nich żyć. Muszę przyznać, że są idealne pod każdym względem. Pomadki Boujois Rouge Edition Velvet są niesamowicie trwałe. Pomadki na ustach wytrzymują jedzenie, picie i inne „warunki”. Są lekkie i co najważniejsze nie robi się skorupa. Zastygają po chwili, mamy więc czas na korygowanie kształtu ust. Jestem bardzo zadowolona z pomadki, w najbliższym czasie mam zamiar dokupić inne kolory.

Robiąc makijaż kosmetykami Boujois przenoszę się do Francji. Dzięki nim czuję się ekskluzywnie tak jak każda powinna z nas się czuć.

Screenshot_3

Screenshot_4

Screenshot_5

więcej

Skoncentrowane serum do rąk Cztery Pory Roku – czy nawilża?

Piękne i zadbane dłonie są wizytówką kobiet. Dlatego warto otoczyć je szczególną troską niezależnie od pory roku. Przetestowałam skoncentrowane serum do rąk Cztery Pory Roku i podzielę się z Wami swoją opinią.

Nasze dłonie potrzebują systematycznej pielęgnacji, bowiem narażone są na wiele niesprzyjających czynników zewnętrznych, takich jak wiatr, chłód czy słońce. Dodatkowo skóra dłoni jest niezwykle cienka i delikatna, posiada niewielką ilość gruczołów łojowych i tkanki tłuszczowej, przez co łatwo poddaje się agresywnemu działaniu czynników zewnętrznych oraz ulega procesom starzenia.

Na ratunek przychodzi skoncentrowane serum do rąk i paznokci firmy Cztery Pory Roku – zobaczmy czy ratuje nasze dłonie.

Co mówi producent: Serum do rąk i paznokci Cztery Pory Roku dzięki wysokiej koncentracji składników aktywnych zapewnia intensywną regenerację zniszczonej i podrażnionej skóry już po pierwszym użyciu. Dzięki lekkiej konsystencji bardzo szybko wchłania się, pozostawiając skórę jedwabiście gładką i miękką w dotyku. Nie zawiera parabenów. skoncentrowane serum do rąk cztery pory roku Serum stosuję od miesiąca. Podoba mi się jego aplikacja – bardzo fajna pompka, choć na końcu sprawia trochę trudności. Bowiem krem pozostaje, a pompka już nie pompuje kremu. Jest dość wydajny, szybko się wchłania nie pozostawiając przy tym tłustego filtru. Niestety nawilżenie jest krótkotrwałe i krem z pewnością nie sprawdzi się u osób z suchą skóra, które potrzebują mocnej dawki nawilżenia. Zalety skoncentrowanego serum do rąk i paznokci:
  • wygodna aplikacja - serum aplikuje się za pomocą pomki
  • przyjemny zapach - nie zbyt intensywny, nie drażni
  • lekka konsystencja - szybko się wchłania
  • niska cena
Serum do rąk ma jeden minus - nie nawilża na długo. Być może za krótko je stosowałam lub skóra na moich dłoniach jest mocno wysuszona. W ogólnej ocenie serum jest bardzo fajne i jeśli nie masz bardzo suchej skóry to powinno się u Ciebie sprawdzić. Spróbuj i przekonaj się sama, zwłaszcza, że cena nie jest wysoka.

Skoncentrowane serum do rąk i paznokci Cztery Pory Roku występuje w 2 wersjach: regenerujące i nawilżające, które możesz kupić w naszej drogerii internetowej SuperKoszyk.pl w bardzo atrakcyjnych cenach:

[mwi-product sku="S027989,S027988" img_width="400" type="view" btn_color="blue" btn_link="button" cols="2" ]  
więcej
pomadka Joko Long Lasting

Pomadka Joko Long Lasting – test aż 3 kolorów!

Dziś w rolach głównych: pomadka Joko Long Lasting przetestowana przez Olę. Ola sprawdziła dla nas aż 3 kolory.

więcej

Bryza 2w1 czyli połączenie żelu i odplamiacza

Lubię upraszczać sobie życie. Ciągły brak czasu sprawia, że rzeczy, które mogę przyspieszyć chętnie przyspieszam. Zwłaszcza jeśli chodzi o pranie i sprzątanie. Dlatego postanowiłam wypróbować połączenie płynu do prania i odplamiacza Bryza 2w1.

więcej